Ślub i wesele Eweliny i Łukasza było ciekawym wydarzeniem, ze względu na gości. Młoda para poznała się w Anglii… gdyby tam nie pojechali, prawdopodobnie nigdy by się nie spotkali, ponieważ mieszkali w odległych od siebie rejonach Polski. W związku z tym trzon weselników stanowili goście z Podkarpacia i Łódzkiego… ale każdy region naszego kraju miał swoją reprezentacje, ponieważ na wydarzenie przyjechało wielu przyjaciół poznanych przez młodych na emigracji. Nawet weselna obsługa wpisała się w ten trend- ja przyjechałem z Mazowsza, operator z Małopolski, a orkiestra weselna z Lubelskiego! Było zatem kolorowo i ciekawie.
Zobaczcie zdjęcia z pierwszego dnia imprezy- przygotowania do ślubu odbyły się w domu rodziców pana młodego, położonego w malowniczym otoczeniu pól rozciągających się na podkarpackich górach. Jakże tam było pięknie!
Tata Łukasza pompuje balony i dekoruje wjazd na podwórko, by ułatwić gościom trafienie do odpowiedniego domu

Podwórko, pokryte lekkimi obłoczkami niebo, a pod nim wiata przygotowana na tańce podczas poprawin:

…. gdy kotek, chodzi jeno i się przygląda:

Dekorowanie ślubowozu to ważne zadanie:

Wszystko już gotowe na błogosławieństwo:

Niektóre panie, na charakteryzatornie, wybrały lokalizacje plenerowe. Warto korzystać z dobrej pogody:

Ewelina pomaga mamie z makijażem:

Stroje, najważniejsza część przygotowań:

Pudełeczko z obrączkami to ten przedmiot, który warto zabrać ze sobą na ślub:

Już tylko błogosławieństwo i można jechać do kościoła!


























[...] po przygotowaniach i błogosławieństwie czas jechać do kościoła. Ogólnopolską tradycją są bramy weselne, które zatrzymują orszak i [...]